Analiza pozycjonerska

Charakter tego wpisu będzie różnił się od poprzednich. Nie dowiesz się tutaj o metodach pozycjonowania. Opowiem o ciekawym sposobie na pozyskiwanie klientów jaki miałem ostatnio okazję zaobserwować.

Dostałem niedawno maila od swojego klienta, który to poinformował mnie, że dostał ostatnio analizę swojej strony pod kontem pozycjonowania. Zaciekawiony zaglądnąłem do sporego pliku PDF zobaczyć co tam ciekawego może się znajdować.

Na pierwszy rzut oka zafascynowała mnie grafika. Szablon tego „raportu” był zrobiony bardzo profesjonalnie. Na początku dostałem informację, które z podstron mojego klienta znajdują się w wyszukiwarce. Nigdy nie pomyślałem, że mój klient potrzebuje takich informacji. Strona ma być zaindeksowana i tyle.

Dalej już nie było tak kolorowo. Dostałem bowiem informację, że Google zaindeksowało 5 linków przychodzących do strony mojego klienta. Nie wierzę, że osoba przygotowująca raport nie zdaje sobie sprawy z tego, że Google informuje tylko o znikomej ilości linków, które zaindeksował. Musi to być zatem tani chwyt marketingowy, który ma zmylić klienta. Pomyśli bowiem, że biorę „ogromne pieniądze”, a umieściłem tylko 5 linków do strony.

Ogólnie raport miał 15 stron i znajdowało się tam masę przydatnych informacji dla pozycjonera (nie zawsze prawdziwe). Czy były one jednak przydatne dla mojego klienta. Biedak pewnie ma teraz mętlik w głowie, a ja muszę mu wszystko tłumaczyć.

Podsumowując, edukacja klienta to jedno, zasypywanie nieprzydatnymi informacjami to co innego. Tak czy inaczej dziękuję firmie X za troskę o mojego klienta 🙂

Leave a comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *